czwartek, 3 maja 2012

Prolog


PROLOG
Życie w Londynie, w samym centrum Anglii, nie jest takie proste. Idąc ulicą zastanawiasz się co za jej rogiem cię czeka, jednak wiesz, że gdy będziesz szła przed siebie, nie oglądając się, dojdziesz do celu. Moje życie nie było łatwe, gdy miałam 13 lat moi rodzice się rozwiedli i każdy poszedł w swoją stronę, ja zostałam z mamą lecz mój brat wybrał ojca, do dziś nie mam z nim kontaktu. Ciężko mi się było z tym pogodzić ale nie miałam innego wyboru. 2 lata później moja mama poznała mężczyznę, który mieszkał w Londynie. Po kilku miesiącach dowiedziałam się, że gdy tylko skończę gimnazjum wyprowadzamy się. Moje życie legło w gruzach, załamałam się, bałam się, że się tam nie bedę potrafiła odnaleźć i na dodatek będę musiała zostawić swoich najlepszych przyjaciół. Jednak, gdy nadszedł czas przeprowadzki moja mama pokłuciła się z Vitalem (tak miał na imię facet mojej mamy) i powiedziała, że jedank nie lecimy do Londynu. Na początku to nawet się ucieszyłam, ale z drugiej strony było mi szkoda mamy. Po skończeniu liceum w Polsce postanowiłam, że wyjadę na studia do Londynu. Mama nie była z tego powodu zadowolona ale chciała dla mnie jak najlepiej. Trudno mi się było pożegnać z moją najlepszą przyjaciółką Darią. Lecz gdy przyjechałam do niej ona oznajmiła mi, że jedzie razem ze mną, do Londynu, studiować, bardzo się ucieszyłam, czułam jak po policzku spływa mi łza szczęścia. 3O minut później dojechałyśmy na lotnisko. Ostatnie uściski z rodziną, a przede wszystkim z mamą. Siedziałyśmy już w samolocie czekając aż samolot wystartuje, gdy nagle w radiu usłyszałyśmy naszą ulubioną piosenkę "What Makes You Beautiful" zespołu One Direction. Zaczęłyśmy śpiewać lecz przerwała nam stewardessa informując nas abyśmy zapięły pasy. Lot minął bez turbulencji. Będąc na lotnisku w Londynie poczułam, że właśnie tu zacznę nowe życie razem z przyjaciółką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz