PROLOG
Życie w Londynie, w samym centrum
Anglii, nie jest takie proste. Idąc ulicą zastanawiasz się co za jej rogiem cię
czeka, jednak wiesz, że gdy będziesz szła przed siebie, nie oglądając się,
dojdziesz do celu. Moje życie nie było łatwe, gdy miałam 13 lat moi rodzice się
rozwiedli i każdy poszedł w swoją stronę, ja zostałam z mamą lecz mój brat
wybrał ojca, do dziś nie mam z nim kontaktu. Ciężko mi się było z tym pogodzić
ale nie miałam innego wyboru. 2 lata później moja mama poznała mężczyznę, który
mieszkał w Londynie. Po kilku miesiącach dowiedziałam się, że gdy tylko skończę
gimnazjum wyprowadzamy się. Moje życie legło w gruzach, załamałam się, bałam
się, że się tam nie bedę potrafiła odnaleźć i na dodatek będę musiała zostawić
swoich najlepszych przyjaciół. Jednak, gdy nadszedł czas przeprowadzki moja mama
pokłuciła się z Vitalem (tak miał na imię facet mojej mamy) i powiedziała, że
jedank nie lecimy do Londynu. Na początku to nawet się ucieszyłam, ale z drugiej
strony było mi szkoda mamy. Po skończeniu liceum w Polsce postanowiłam, że
wyjadę na studia do Londynu. Mama nie była z tego powodu zadowolona ale chciała
dla mnie jak najlepiej. Trudno mi się było pożegnać z moją najlepszą
przyjaciółką Darią. Lecz gdy przyjechałam do niej ona oznajmiła mi, że jedzie
razem ze mną, do Londynu, studiować, bardzo się ucieszyłam, czułam jak po
policzku spływa mi łza szczęścia. 3O minut później dojechałyśmy na lotnisko.
Ostatnie uściski z rodziną, a przede wszystkim z mamą. Siedziałyśmy już w
samolocie czekając aż samolot wystartuje, gdy nagle w radiu usłyszałyśmy naszą
ulubioną piosenkę "What Makes You Beautiful" zespołu One Direction. Zaczęłyśmy
śpiewać lecz przerwała nam stewardessa informując nas abyśmy zapięły pasy. Lot
minął bez turbulencji. Będąc na lotnisku w Londynie poczułam, że właśnie tu
zacznę nowe życie razem z przyjaciółką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz